Wyświetleń: 1744

Napisane przez:

W biznesie zawsze jest czas pionierów

Ilekroć słyszę o kolejnej gali i nagrodach przyznawanych firmom, zastanawiam się, co o tym wszystkim myśli statystyczny czytelnik gazet. Moje wnioski, niestety, są zazwyczaj niezbyt optymistyczne. Obawiam się, że istniejący jedynie w teorii statystyczny obywatel nie bardzo interesuje się biznesem, a jasne światła gal i blask złotych statuetek wręczanych prezesom czy dyrektorom mogą go co najwyżej drażnić.

Tak jakoś dziwnie się składa, że najczęściej podziwiamy artystów i naukowców. Przedsiębiorca, a właściwie stworzona przez niego firma, zasługuje na naszą uwagę jedynie wtedy, gdy – trudno to wyrazić inaczej – zrewolucjonizuje cały świat. W czasach nam współczesnych takie przypadki można policzyć w zasadzie na palcach jednej ręki (może tak jest lepiej, bo jednak rewolucjonizowanie świata co kwartał byłoby trudne do wytrzymania). Ewentualne przykłady odnoszą się właściwie wyłącznie do obszaru nowych technologii, a więc siłą rzeczy, do półkuli zachodniej. Nasza rodzima przedsiębiorczość – jej znaczenie, kreatywność, innowacyjność – w powszechnej świadomości właściwie nie istnieje.

Ktoś gotów zapytać, co w tym takiego zastanawiającego. Przecież i wśród artystów sławę zyskują tylko nieliczni, ledwie kilkudziesięciu matematyków otrzymało Medal Fieldsa, a lista noblistów ze wszystkich dziedzin razem wziętych, jeszcze przez jakiś czas nie przekroczy tysiąca pozycji. To wszystko prawda, z tym, że jakoś nie słuchamy wyłącznie muzyki, która powstała za Oceanem i nawet, gdy nie interesujemy się specjalnie nauką zdajemy sobie sprawę, że dokonania Polaków potrafią zachwycić świat. Natomiast, jeśli chodzi o przedsiębiorczość, w przestrzeni publicznej zabłyśnie niekiedy nazwisko jednej z wielkich, barwnych postaci dziewiętnastego wieku. Tak jakby współczesność polskiego biznesu była prozaiczna, malowana jedynie odcieniami szarości!

Dlaczego poświęcamy przedsiębiorczości tak mało uwagi? Nie umiem satysfakcjonująco odpowiedzieć na to pytanie tym bardziej, że biznes naprawdę rewolucjonizuje świat. I to nie tylko wtedy, gdy staje się pasem transmisyjnym przenoszącym osiągnięcia nauki z laboratoriów do naszych domów.

W ciągu zaledwie pół wieku przemysł włókienniczy przekształcił wieś, którą zamieszkiwało niespełna dwieście osób, w dwudziestotysięczne miasto, a w ciągu następnych pięćdziesięciu lat w prawdziwą metropolię, której mieszkańców liczono już w setkach tysięcy! Jak łatwo się domyśleć, w jednym, krótkim zdaniu streściłam dzieje Łodzi – miasta stworzonego przez przedsiębiorczość. Co po tej niezwykłej historii pozostało w naszej kulturze i powszechnej świadomości? Ziemia obiecana, obraz czysto literacki. Kto pamięta nazwisko człowieka, który sprowadził do Królestwa Polskiego – właśnie do Łodzi – pierwszą maszynę parową? A przecież to wydarzenie niewątpliwie stało się kamieniem milowym, nie tylko w historii jednego miasta!

Z całą pewnością nie jestem osamotniona w przekonaniu, że biznes zasługuje na coś więcej, a już szczególnie ten współczesny powoli, ale systematycznie – niekiedy wręcz niepostrzeżenie – przekształcający naszą rzeczywistość. Z całą pewnością nie szary i w żadnym wypadku nie prozaiczny. Choć trudno zaprzeczyć, że podobnie jak miało to miejsce w nauce, działających w pojedynkę gigantów zastąpiły dziś całe zespoły specjalistów z różnych dziedzin. A w związku z tym nazwiska najczęściej nie błyszczą już takim blaskiem, jak kiedyś.

Tak, biznes zdecydowanie zasługuje na coś więcej. Wszyscy powinniśmy mieć świadomość, że tu i teraz naprawdę mamy być z czego dumni. A powodów do dumy dostarczają nam nie tylko wybitne dzieła sztuki i naukowe osiągnięcia. Dynamicznie rozwijające się, wyśmienicie zarządzane polskie firmy, odnoszące sukcesy w Polsce i za granicą to prawdziwy powód do dumy dla każdego z nas. Te firmy i ich sukcesy nie wzięły się przecież znikąd, tak jak znikąd nie wzięło się polskie kino nagradzane najbardziej prestiżowymi nagrodami, ani opracowana w Polsce metoda pozyskiwania grafenu.

Nagradzajmy nasze firmy, pokazujmy je jako wzór do naśladowania, podobny do tych, jakimi niegdyś byli pionierzy polskiej przedsiębiorczości. Bo biznes to naprawdę bardzo trudna sztuka. W biznesie zawsze jest czas ludzi wyjątkowych, zawsze jest czas pionierów.

 

 

Pierwszą maszynę parową sprowadził do Łodzi Ludwik Geyer, założyciel pierwszej łódzkiej przędzalni i tkalni:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82a_Fabryka_Geyera

Strona Wikipedii poświęcona wielkim polskim przedsiębiorcom XIX w. Każde z nazwisk na tej liście to jednocześnie wspaniała historia, którą warto poznać:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_przedsi%C4%99biorcy_XIX_wieku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Newsletter

Zapisz się do Newslettera, aby otrzymywać najnowsze informacje.

You have Successfully Subscribed!