Wyświetleń: 605

Napisane przez:

W Alpach o czwartej rewolucji

W tym roku, miałam naprawdę duże oczekiwania wobec World Economic Forum (WEF). I cóż tu dużo kryć – nie zawiodłam się. Decyzja o tym, by wziąć udział w konferencji była więc ze wszech miar słuszna. Niedawno wróciłam do Polski i nim znowu wsiądę w samolot, aby udać się na kolejną wyjątkowo ważną dla mnie konferencję – mowa oczywiście o Distree – postanowiłam zupełnie na gorąco spisać moje spostrzeżenia z ubiegłotygodniowego pobytu w Szwajcarii.

Spotkanie to było z kilku powodów wyjątkowe. Na płaszczyźnie geopolitycznej, aktywność prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa stworzyła bardzo wyrazisty kontekst dla ubiegłorocznej wizyty chińskiego przywódcy Xi Jinpinga. Tym bardziej, że Trump jest przecież pierwszym amerykańskim prezydentem, który pojawił się w Davos od – bagatela! – osiemnastu lat. Poprzednim był oczywiście Bill Clinton, który uczestniczył w WEF w 2000 roku. Co więcej, choć jeszcze kilka dni przed konferencją nic tego nie zapowiadało (a wręcz przeciwnie!), to właśnie w Davos doszło do przełamania lodów pomiędzy prezydentem Stanów Zjednoczonych, a brytyjską premier Theresą May. W wyniku spotkania – którego przecież miało nie być!!! – przywódcy obu państw poprosili swoich urzędników o sfinalizowanie szczegółów wizyty Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii. Wygląda więc na to, że konflikt na linii Waszyngton-Londyn – który, jak się mogło zdawać osiągnął apogeum pod koniec 2017 roku, gdy w sondażu przeprowadzonym przez „The Independent” niemal połowa Brytyjczyków sprzeciwiła się wizycie Donalda Trumpa na Wyspach – został zażegnany. Oczywiście nie zamierzam budować tu opisu skomplikowanej geopolitycznej sytuacji na podstawie długiej listy interesujących wydarzeń, których w Davos nie brakowało, muszę jednak stwierdzić, że te i podobne dyplomatyczne manewry przedstawiają arcyciekawą układankę.

Z drugiej strony nie zapominajmy, że z wizytą w Davos przebywali również Prezydent Andrzej Duda i Premier Mateusz Morawiecki. Z mojego punktu widzenia stanowi to wyraźny sygnał, że Polska ma naprawdę wysokie aspiracje, dostrzega swoje szanse i zamierza je w pełni wykorzystać. Co ciekawe, w Davos przypomniały mi się słowa, które jeszcze w 2016 roku padły w Ministerstwie Cyfryzacji, nadzorowanym obecnie przez premiera Morawieckiego. Prezentując sporządzony wówczas raport „Czas na przyspieszenie. Cyfryzacja Polski” ówczesny sekretarz stanu w tym resorcie, Witold Kołodziejski stwierdził, że rozpoczęty właśnie, nowy etap budowy cyfrowej gospodarki to największa szansa dla Polski. Szansa „z której chcemy skorzystać, i na którą chcemy postawić”. Słowa w polityce zazwyczaj szybko tracą walor aktualności. Tym bardziej należy doceniać więc wyjątki!

Wspominając o szansach, muszę powrócić do tematu, który wielokrotne już poruszałam, i który – dokładnie tak, jak sądziłam – okazał się istotny także w Davos. Rzecz jasna, mam na myśli czwartą rewolucję przemysłową, w której kontekst wpisuje się cyfryzacja państwa. Cały zespół zjawisk, obejmujący m.in. przetwarzanie w chmurze, Big Data, IoT, sztuczną inteligencję, czy automatyzację procesów to wprost niewiarygodna potęga. Według szacunków, już teraz europejska gospodarka generuje dzięki nim kilka procent PKB, a dynamika wzrostu w tym obszarze wykazuje szaleńcze tempo. Podobnie sprawa wygląda również z inwestycjami w cyfrową transformację, umożliwiającymi tworzenie produktów i usług w oparciu o inteligentne przetwarzanie informacji. Czwarta rewolucja przemysłowa to gospodarka cyfrowa w najściślejszym tego słowa znaczeniu – gospodarka, w której rolę pary, zastąpionej później przez elektryczność, a wreszcie elektronikę, zajmują dane.

Warto wspomnieć, że ujmując całą rzecz w kategoriach historycznych, czwarta rewolucja jest pierwszą, z której nasz kraj może swobodnie czerpać korzyści. Polska zniknęła z map Europy zbyt wcześnie i pojawiła się na nich ponownie zbyt późno, by w pełni wykorzystać dobrodziejstwa oferowane przez wiek pary, czy elektryczności. Komputery zaczęły zmienić świat w czasie, gdy nad Wisłą – nie tylko w tej dziedzinie – niewiele można było zrobić. W rezultacie nadrabianie zaległości zaczęło się dopiero ćwierć wieku temu. Tym bardziej czwarta rewolucja jest więc szansą, którą trzeba wykorzystać i na którą należy postawić!

Zdając sobie z tego wszystkiego sprawę, jako wykorzystanie szansy musimy rozumieć nie tylko cyfryzację państwa, czy biznesu. Z całkiem oczywistych przyczyn, automatyzacja i robotyzacja będą wywierać coraz silniejszy wpływ również na rynek pracy. Nieunikniona wydaje się więc transformacja edukacji, która będzie musiała zaspokoić rosnące potrzeby pracodawców w odniesieniu do kadr technicznych i zapewnić jak największą kreatywność i zawodową elastyczność absolwentów szkół i uczelni. To oczywiście tylko jedna z bardzo wielu koniecznych zmian, ale tematu czwartej rewolucji wyczerpać po prostu nie sposób.

Przyznam szczerze, że jako prezes ABC Data z wielką satysfakcją słuchałam w Davos również najbardziej istotnych kwestii związanych z obszarem e-commerce i koncepcji omnichannel. Tym bardziej, że o swoich doświadczeniach opowiadali tam tacy Mistrzowie, jak Jack Ma, czyli założyciel słynnej Alibaba Group. Spółki tej nie muszę chyba nikomu bliżej przedstawiać, prawda? To bez wątpienia jeden z wizjonerów, którzy w szczególny sposób wpłynęli na kształt światowego handlu i sposób, w jaki ludzie robią dziś zakupy. Nie bez dumy przyznaję, że swój udział – choć oczywiście na mniejszą skalę – w rewolucji e-commerce miała też ABC Data. Jaki?! Wiele razy pisałam już o wizjonerach, którzy dwie dekady temu stworzyli internetową platformę sprzedażową o nazwie InterLink. Brzmi znajomo? Nic dziwnego, w końcu to narzędzie e-commerce stworzone przez ABC Data. Z tym większą przyjemnością powtórzę moje przemyślenia po raz kolejny. InterLink pojawił się w czasach, gdy wszyscy konkurenci podchodzili do naszej inwestycji sceptycznie, a słowo internet wypowiadali z kwaśną miną, powątpiewając, czy pomysł handlu w sieci w ogóle się przyjmie. Wizjonerzy widzieli jednak przyszłość. I nie pomylili się. InterLink zapewnił firmie potężną przewagę konkurencyjną i do dziś – systematycznie rozwijany – pozostaje podstawowym narzędziem sprzedażowym ABC Data. Trudno w to uwierzyć, a jednak – nasza platforma ma już 20 lat!

Tak, w tym roku World Economic Forum w Davos bez wątpienia spełniło moje wszelkie oczekiwania. Czy podobnie będzie z Distree w Monako? Cóż, na pewno nie omieszkam o tym opowiedzieć.

 

Oficjalna strona World Economic Forum Annual Meeting:

Raporty: „Rewolucja AI. Jak sztuczna inteligencja zmieni biznes w Polsce ”, „Harnessing automation for a future that Works” (do porania) oraz „Cyfrowa Polska” (z 2016 roku) sporządzone przez McKinsey&Company:

Artykuł o prezentacji raportu „Czas na przyspieszenie. Cyfryzacja Polski” w Ministerstwie Cyfryzacji w 2016 roku:

Spekulacje, dotyczące spotkania Donalda Trumpa z Teresą May.

Z kolei tutaj nieco informacji o tegorocznym Distree.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Newsletter

Zapisz się do Newslettera, aby otrzymywać najnowsze informacje.

You have Successfully Subscribed!