Wyświetleń: 100

Napisane przez:

DOBRE PYTANIE…

…jest na wagę złota.

Gdybym miała powiedzieć, co mnie najbardziej napędza, nie wiem czy nie odpowiedziałabym, że dobrze postawione pytania. Właściwie każdego dnia niezależnie czy dotyczy to zarządzania dużymi przedsięwzięciami, zarządzania ludźmi, realizacji własnych pasji czy też wychowywania dzieci towarzyszyły i towarzyszą mi pytania oraz pytania do pytań – czy naprawdę zadaję właściwe pytania? Peter Drucker pisał o dziewięciu ciekawych praktykach liderów. Liderów efektywnych. Po pierwsze: pytają co, należy robić, po drugie: pytają kto najlepiej poradzi sobie z tym zadaniem…. po dziewiąte najpierw słuchają, a dopiero potem mówią. Jest jeszcze kilka innych świetnych sentencji: człowieka inteligentnego poznaje się po odpowiedziach a mądrego po pytaniach. Ale jak to jest na co dzień ? Czy faktycznie zadajemy sobie i innym pytania, czy też ciągle staramy się udowadniać swoją wartość poprzez mówienie?

Czy próbowaliście kiedykolwiek zobaczyć świat jako listę pytań w dowolnej sferze życia? Weźmy na przykład politykę a problemy przywództwa. Pisałam o dylemacie odpowiedzialności przy okazji komentarza do wydarzeń wokół zadłużenia Grecji. Możemy dyskutować o tym, co jedna czy druga strona zrobiła lub chciała zrobić – ale tak naprawdę istotniejsze jest chyba to, jakie pytania zadają sobie przywódcy? Czy potrafią je we właściwy sposób zadać, jasno wyjaśnić społeczeństwu, że właśnie taki problem mamy do rozwiązania a następnie poszukiwać na nie odpowiedzi? Jeśli źle zadajemy pytania to rozwiązujemy nie te problemy o jakie nam chodzi, dochodzimy nie do tych pomysłów, które mogą przynieść długofalowe rozwiązania coraz bardziej skomplikowanych problemów. Dzisiaj wielowymiarowość zagadnień, powiązanie wielu sfer życia wymaga postawienia naprawdę właściwego pytania.

Zawsze, kiedy patrzę na dysfunkcjonalne rozwiązania prawne, na intencje – także biznesowe – które rozminęły się z rzeczywistością, nieudane projekty i rozczarowanych ludzi, myślę sobie: o co tak naprawdę Wam chodziło? Czy na pewno zadaliście sobie właściwe pytanie? O cel, o środki, o korzyści, o koszty i ich adresatów i szerszy kontekst działania, który potrafi zniweczyć wszelkie wysiłki. Jednocześnie myślę o systemie edukacyjnym, czy szkoła uczy nas budowania pytań, czy tylko udzielania na nie odpowiedzi? Może zatem do wspominanego przez prof. Czapińskiego trójkąta problemów polskiej edukacji: nieumiejętność pracy w grupach, brak chęci samodoskonalenia, dominację przeciętności należy dodać nieumiejętność zadawania pytań?

Twórca Apple – Steve Jobs – powiedział kiedyś: „Nie zatrudniamy świetnych ludzi, żeby mówić im, co mają robić. Zatrudniamy świetnych ludzi, żeby powiedzieli nam co my mamy robić.” Bardzo podoba mi się to zdanie. W ustach człowieka, który był szorstkim i apodyktycznym liderem, brzmi jak szczególny dowód uznania dla tego, co mogą wnieść do wspólnej pracy ludzie, którzy stanowią zespół. Ale moim zdaniem ta wypowiedź pomija lub przemilcza bardzo istotny aspekt współpracy, bez którego nie da się budować sukcesu, w tym sukcesu w firmie: stawianie pytań. Na co dzień, zadaję sobie szereg pytań: czy priorytety są właściwe, czy wdrażam coś każdego dnia, czy analizuję co wydarzyło się każdego dnia, czy mam wystarczający feedback, czy wdrażam naukę na przyszłość? To tak według ciekawej zasady: FIRST (focus, implement, reflect, seek feedback, transfer). Genialną sprawą dla osób z dużym doświadczeniem jest możliwość „porozmawiania samym ze sobą” w trakcie coachingu – ileż o tym napisano! Dobry coach to ten, który zadaje właściwe pytania – a kluczowe, mocne pytanie potrafi naprawdę nieźle ponaprawiać w głowie. Przeżyliście to?

Jeśli jest rzeczywiście różnica między biznesem robionym przez kobiety i przez mężczyzn, to być może kryje się ona właśnie w otwartości na zadawanie pytań. Nie twierdzę, że mężczyźni nie zadają pytań – o nie… (kochanie, nie wiesz gdzie są moje kluczyki ?J). Ale czym innym jest zadawanie pytań na własne potrzeby a czym innym budowanie konstruktywnych relacji w oparciu o dobrze postawione pytania. „Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia.” Wierzę, że przez zadawanie pytań wspieram też ludzi, którymi się otaczam. Po prostu zachęcam ich do większego uczestnictwa w tym co razem tworzymy.

W świecie biznesu na ogół oczekuje się, że lider zna odpowiedzi. Że wie, dokąd poprowadzić firmę. I że robi to w zdecydowany, konsekwentny sposób a wszystko otacza niekończące się pasmo sukcesów. Spośród wielu liderów wybierzmy na przykład jednego – Jacka Welch. Jego książki, wykłady, porady… z pozoru to świat odpowiedzi. Ale w kulturze General Electric głęboko zakorzenione były pytania! Jeśli zastanowimy się, w czym tkwił sukces GE, odkryjemy, że najbardziej radykalną różnicą były badania i rozwój i stały pęd do innowacji. Podstawą każdej innowacji jest stawianie pytań (między innymi kwestionujących istniejące status quo), więc wniosek nasuwa się sam. Stała zmiana, stała ewolucja koncernu nie byłaby możliwa, gdyby posługiwano się tam tylko zdaniami twierdzącymi. Dopiero pytania zachęcają do myślenia – zmieniania, modyfikowania, tworzenia, odkrywania, weryfikowania, odnajdywania, rozumienia. Czy kultura organizacyjna w naszych firmach oparta jest na zadawaniu pytań ?

Inny aspekt to czasy, w których żyjemy. Od mojego pierwszego wpisu na tym blogu do dziś sytuacja ekonomiczna ani polityczna nie stała się mniej skomplikowana. Jednak – mimo fali uchodźców szukających schronienia w Europie, różnych, nie zawsze łatwych do zrozumienia wysiłków zmierzających do zażegnania konfliktu w Syrii, mimo zwalniającej gospodarki w Chinach a wraz z nią prawdopodobnie zwalniającej gospodarki globalnej, mimo szeregu innych niepewności – trzeba prowadzić firmę i ta firma musi rosnąć. Ale dziś nie da się tego osiągnąć, posługując się jako narzędziem intelektualnym, odpowiedziami. Dziś – zaryzykowałabym stwierdzenie – nie ma odpowiedzi. Są tylko Dobrze Postawione Pytania.

Pytania? A tak, pytania. Pytania o to, co jest celem naszej firmy. Pytania o to, jak ten cel osiągnąć. Pytania o to, co może stanąć nam na drodze. Pytania o to, kto w naszej firmie i kto poza nią, może być sprzymierzeńcem w realizacji celów, pytania o to, kiedy te cele uda się zrealizować. Stawianie pytań, w oczywisty sposób nie jest konceptem w ramach którego wierzę w brak odpowiedzi. Wtedy nie byłoby dialogu z celami prowadzącego do wzrostu. Podkreślam znaczenie pytań w takim rozumieniu, że to pytania dzisiaj są siłą napędową. Dobrze zadane – są długo aktualne. Odpowiedzi podlegają nieustannej fluktuacji– z racji rosnącej dynamiki otaczającej nas rzeczywistości (pewien mój znajomy twierdzi, że współczesny świat toczy się w rytmie 25/8, nie 24/7).

A co z pracownikami? Moim zdaniem w dzisiejszym biznesie odpowiedzialny lider musi nauczyć się stymulować zespół do stawiania sobie pytań. Właściwych pytań. Nastawionych na uczenie się nie na osądzanie (np. „co możemy z tym zrobić ?” zamiast „co z tobą jest nie tak ?”). Pytań wyjaśniających, stawiających wyzwania, konfrontujących, doceniających, angażujących w rozwiązanie. I co więcej… nie bać się pytań skierowanych do siebie. W końcu – jak wiemy od Jobsa – zatrudniamy świetnych ludzi, by to oni powiedzieli nam co robić. A czasem – by zadali nam właściwe pytanie, którego nie widać z naszej perspektywy. Ale z ich perspektywy i doświadczenia pytanie wydaje się nasuwać samo.

A przy okazji – czyż zarządzanie przez partycypację nie jest dziś skuteczniejsze?

Więcej o pytaniach – tym razem w komiksie… ale nie dajcie się zwieść pozorom lekkości formy:
http://kiriakakis.net/comics/mused/a-day-at-the-park

Jak zarządzać pytaniami w sprzedaży – powiązany z powyższym linkiem link do artykułu Richarda Tibettsa, CTO TIBCO Software, absolwenta MIT:
http://innocuous.org/articles/2015/04/28/in-sales-questions-are-more-valuable-than-answers/

Najkrótsza i najpełniejsza historia GE znajduje się w anglojęzycznej Wikipedii:
https://en.wikipedia.org/wiki/General_Electric

Inny, obok Welch’a wielki szef GE o zmianie:
https://www.gsb.stanford.edu/insights/ges-jeff-immelt-driving-change-can-be-unpopular

No i w końcu Harvard Business Review o uczącej się organizacji – bez PYTAŃ takiej organizacji się nie zbuduje…
https://hbr.org/1993/07/building-a-learning-organization

O pytaniach KOAN w coachingu:
http://www.kefann.pl/art101_0_Zycie_to_KOAN.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Newsletter

Zapisz się do Newslettera, aby otrzymywać najnowsze informacje.

You have Successfully Subscribed!